19 September 2011

It's been said and done


Gwieździsta sukienka ♥ - Stardoll
Torebka - Bonjour Bizou
Podkolanówki czarne - Sunny Bunny Kloz
Podkolanówki z koronki - Pretty N' Love
Buty - my design/sb
Zegarek - Bonjour Bizou/sb
Bransoletka - Givenchy/sb
 mój duszek czasu :3 jakby był prawdziwy, to cofnął by mnie do chwili, gdy...

Jak dla mnie wyszło super, kocham tą sukienkę i koronkowe podkolanówki :3 Ale i tak ogólnie panuje brak weny, więc wykrzesać z siebie nawet najłatwiejszą stylizację, to wielki problem. Przepraszam, że ostatnimi czasy nie dodaję stylizacji, ale jest totalny zapieprz w szkole, co nie kartkówki, sprawdziany, to pytania, to jakieś referaty, zadania domowe, projekty, zajęcia dodatkowe i inne okrutne rzeczy. A szczególnie ta zmora, historia i matma. Albo technika i inteligentna lekcja budowy wiertarki, czy nazywania narzędzi. O.o Tak bardzo chciałbym cofnąć się do szkoły podstawowej, albo zerówki, gdzie uczyli nas literek i większość czasu spędzaliśmy na zabawie, swawolach, a nie tak jak teraz, nad książkami. Kiedyś nie trzeba było myśleć o dziewczynach, a teraz już brakuje czyjejś osoby. Takiej, która wypełniłaby pustkę, zawsze pomogła, podpowiedziała, przytuliła, poświęcała czas, inspirowała i po prostu kochała. A to jest trudne w tych czasach. Większość ludzi żyje w obłudzie, chamstwie, myślą tylko o sobie, a co najgorsze oszukują samych siebie. Udają kogoś, kim nie są oraz nie zważają na czyjeś uczucia. Nienawidzę takich ludzi. I tak przyjmuję się tylko opiniami osób, na których i zależy i nie słucham i olewam komentarze "głupków" z mojej kochanej klasy. Czy oni nie rozumieją, że to co powiedzą, innych może zaboleć. Widocznie kierują się zasadą: "Najpierw mówię, potem myślę.", a nie powinno być czasem odwrotnie? Takie głupie teksty nie są dla mnie ważne, ale przecież też ranią. Kiedyś to na prawdę był wspaniały czas i stare, dobre czasy. Przynajmniej, jak byliśmy młodsi, to nie upokarzaliśmy siebie nawzajem i nie było tak rozpowszechniona nietolerancja, jak teraz. Teraz to, jak ktoś inaczej się ubierze, to przypisywany jest mu tytuł odmiennej orientacji. Ale czy o to chodzi? Także nie było czegoś takiego jak sympatie i antypatie. Podziwiam kogoś, jeśli przeczytał moje zażalenia, a zarazem dziękuję mu za to. Dziś bez piosenki, bo już nie mam siły.

3 comments:

  1. Ja przeczytałem wszystko i niestety znam to uczucie, kiedy ktoś wytyka palcami i wyzywa od pedałów, ciot i takie tam pierdoły, a sam wygląda, jakby mu czegoś brakowało, a wnioskuję to po jego poziomie inteligencji, który jest równy zeru. Ale niestety polska dzisiejsza rzeczywistość szkolna jest zupełnie inna, brak tolerancji wobec osób, które starają się być sobą, a nie tak jak wszyscy nosić, np. bluzy z kapturami za duże o co najmniej 4 rozmiary i spodnie wiszące w kroku na półtora metra, peace.

    ReplyDelete
  2. Dokładnie. Ja np. nie jestem jakiś inny, ale chcę być sobą i to wyrażam, i głęboko mam to co o mnie myślą, i tak najważniejsze zdanie o sobie mam ja i osoby mi ważne. Ale też kieruję się cytatem: "Na końcu będzie wszystko w porządku, a jeśli nie jest w porządku, to znak, że to nie jest koniec." Uu. Kocham to. ♥

    ReplyDelete
  3. Cytat boski ♥ Umieszczę go jako opis na GG *-*
    +Ja też nie jestem innej orientacji, jestem hetero, a poza tym nie zachowuję się jakoś dziwne, tyle że mój wygląd jak na moją wiochę jest dosyć kontrowersyjny, tak sądzą moi przyjaciele, których serdecznie pozdrawiam, ale pewnie o tych pozdrowieniach się nie dowiedzą c;

    ReplyDelete