04 March 2013

Zabij mnie

Jagoda, miszcz pajnta! 

38, 2 stopnia Celsjusza. Urocza temperatura, prawda? Do tego doszły mi powiększone migdałki, obezwładniający ból ucha i głowy. Mówię ślicznym, zachrypniętym i zanikającym głosem. Moje przeziębienie wybrało sobie najbardziej trafiony termin- jutro mam wyczekiwane zawody pływackie, na które pójść nie mogę. A tak chciałam popłynąć ukochanym grzbietem i kraulem. Intensywniej ćwiczyłam od miesiąca, poprawiłam nawroty, skoki i start do grzbietu. Było już pięknie, technicznie i z gracją. Już miałam upragnione dwa czasy, dzięki którym mogłam pobić dwa rekordy szkoły. Przecież w ostatnim tygodniu tak się pilnowałam, by się nie zarazić! Suszyłam starannie głowę po treningach, chodziłam odpowiednio ubrana, przemogłam się do czapki, chodziłam spać z suchymi włosami. Więc dlaczego jestem chora? Dlaczego? Kuruję się lekami, piję non stop herbatę z sokiem malinowym i błogo się lenię. W sumie powinnam zabrać się za interpretację miliona wierszy, obejrzeć Quo Vadis, poczytać o Tuwimie i Barańczaku, ale po co? Nie mogę poleżeć kiedyś na łóżku, zagryzając myśli o niebieskich migdałach pączusiami serowymi? Ah, tak, od marca miałam się zdrowiej odżywiać. Codziennie minimum 2 litry wody, 5 porcji warzyw i owoców, i ograniczenie słodyczy. O ile z pierwszymi dwoma postanowieniami dam sobie radę, o ile to trzecie będzie bardzo trudne. W końcu jak można się pożegnać z najlepszymi na świecie kokosankami, czekoladą (gorzką, wszystkie inne są za słodkie) i biszkoptami z kremem? Będą mi się śnić po nocach!

Kamizelka - Bonjour Bizou
Bluzka - Museum Mile
Spódnica - Bonjour Bizou
Pasek - Jean Paul Gaultier
Kopertówka - Miss Sixty
Tatuaże - Evil Panda
Szpilki - Archive

Zabij mnie
To nic nie boli

6 comments:

  1. Super, podoba mi się.

    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia. :]

    ReplyDelete
  2. Oo, przybij piateczke - tez jestem chora :c

    Ladnie, podoba mi sie :>

    ReplyDelete
  3. Też mam problem z tym ograniczeniem czekolady, za to w planach mam bieganie, jak już będzie bardziej sucho.

    Bardzo ładnie, naprawdę mi się podoba.

    ReplyDelete
  4. W takim razie zdrowia, mogę generalnie przybić piątkę, bo kaszel dusi mnie w nocy, gorączka minęła, ale mimo wszystko też obecnie jestem roślinką. Chyba trzeba przestać zawracać sobie głowę suszarką i szalikiem, kiedy się pilnuję, to jestem chora.
    Nałogu do gorzkiej czekolady przemóc się nie da, ha. Chyba, że nie myśleć o niej, a zamiast kupować ją hurtowo - wrzucać drobniaki do słoika na festiwal. U mnie prawie działa.

    Uwielbiam twój styl, ano!

    ReplyDelete
  5. Mamy ten sam problem - czekolada, marzy mi się świetna figura na wakacje więc staram się ją ograniczać do dwóch kostek dziennie. Świetna stylizacja, połączenia niebieskiego z czarnym jest śliczne :)

    ReplyDelete