30 November 2012

Loneliness forced me to be my own best friend.

Mam dla Was dzisiaj jeszcze jedną stylizację. Dość odważnie i kontrowersyjnie. Usuwam tekst po raz dwudziesty. Chyba nic więcej nie napiszę. Tylko tyle, że mi smutno (ale to nie nowina).

Top- Bonjour Bizou
Spódnica- PPQ Of Mayfair
Rajstopy- Basics
Platformy- LE
Torebka- Gucci
Bransoletka- Fallen Angel
Okulary- Bonjour Bizou

Florence + The Machine- Remain Nameless

12 comments:

  1. Ładnie :) Choć nie lubię tego typu torebek, tu wyjątkowo mi nie przeszkadza.

    ReplyDelete
  2. ładnie.
    też smutno, żółwik!

    ReplyDelete
  3. świetna piosenka,świetnej Florence. Stylizacja jest śliczna

    ReplyDelete
  4. Wspaniała stylizacja. ;)

    ReplyDelete
  5. Ponownie troszkę poszedłeś na łatwiznę, bardzo podobny schemat ubioru jak poprzednim razem. Ale ta stylizacja bardziej mi się podoba.

    ReplyDelete
  6. @Szymek
    Ja nigdy nie idę na łatwiznę. + te dwie stylizacje nie opierają się na tym samym schemacie.

    ReplyDelete